Katarzyna Stańczak

członek zarządu

"Nowy York, godzina 7:30 czasu lokalnego. Budzik Kate tracił już wszelką nadzieję na spełnieni swej codziennej syzyfowej roboty, oddzwaniając już trzecią drzemkę. Okna od strony 34. ulicy były już pozamykane, a łóżko chłodne. W kuchennym zlewie starannie ułożone elementy popapranego koktajlem truskawkowym blendera nie pozostawiały złudzeń, że Pani Domu jest w drodze do biura. Wychodząc ze swoją poranną Latte Macchiato rzuciła jeszcze zalotnie do nowego ekspedienta w zielonym uniformie Starbucks`a: - Na razie. Miłego dnia. Wsiadła na rower i ruszyła w kierunku zachodnim wzdłuż ruchliwej jak ul alei, by po 600 metrach zaparkować przy front desku ze styrodurowym, czarnym logiem "RWSL NY Dept." - Dzień dobry Pani Prezes - Martha uśmiechnęła się na widok swojej szefowej. - Cześć Martha - jest coś dla mnie?" Było nie było - watch me!